Powody, dla których warto i należy nie jeść mięsa!!!
Wegetarianizm można rozpatrywać w dwóch podstawowych aspektach.
Pierwszym z nich jest sposób odżywiania. W tym znaczeniu wegetarianin to
osoba, która wyeliminowała ze swojej diety mięso, ryby (tzw. dieta jarska). Nie
spożywa również potraw, do sporządzenia których zostały użyte spreparowane
produkty zwierzęce, np. żelatyna w galaretkach, podpuszczka w niektórych
żółtych serach.
Drugi aspekt ma charakter etyczny i wiąże się ze sposobem życia i
postrzegania zwierząt. Wegetarianin przeciwstawia się uprawianej przez
wielu ludzi logice, wedle której zwierzęta można podzielić na te do kochania
oraz te do jedzenia. Wegetarianin jest świadom cierpienia zwierząt, ich prawa
do wolnego życia, jest pełen miłości i współczucia, dlatego zaprzestaje swojego
uczestnictwa w morderczym procederze hodowlanego przemysłu mięsego. Człowiek z
każdym kęsem mięsa wkłada do ust fragment martwego zwierzęcia, jego cierpienie,
akceptuje tym samym przemoc i śmierć i staje sie za to współodpowiedzialny.
Wegetarianin jest świadom tej odpowiedzialności, nie chce, by jego żołądek był
grobem dla martwych istot.
ETYKA
Najnowsze badania z zakresu zachowania zwierząt potwierdzają jednoznacznie: zwierzęta
podobnie jak ludzie są zdolne do odczuwania strachu, bólu i cierpienia.
Okazuje się więc, że człowiek ma z nimi więcej wspólnego, niż powszechnie sie
uważa. Zwierzę nie jest masą mięsa, rzeczą stworzoną do zabijania i zjadania.
Zatem światu zwierząt należy się większy szacunek i zachowanie pokory. Pobudki
moralne bycia wegetarianinem budzą się do życia wówczas, gdy uświadamiamy sobie
jak wielkie brzemię odpowiedzialności nosimy na barkach, spożywając mięso.
Człowiek wytworzył w sobie mechanizmy obrony przed prawdą, poczuciem
hipokryzji, nazywając rzeczy tak, by ukoić swe zaniepokojone, zbrukane
sumienie. I tak "humanitarnym" jest cały proces nienaturalnej
hodowli, sztucznego rozpłodu, hormonalnego pobudzania wzrostu i tuczącej diety.
Podżynanie gardeł, obdzieranie ze skóry i zanurzanie we wrzątku żywych jeszcze
istot nazywa się elegancko terminem "ubój". Produkt finalny, który
znajduje się na talerzu w postaci kawałka martwego ciała zyskał swoje
łagodniejsze odmiany nazw - cielęcinka, kurczaczek, udko, białe mięsko.
Człowiek podzielił zwierzęta na te do kochania i te do jedzenia. Nie dostrzega
jednak ścisłego powiązania, braku logiki pomiędzy tą pozorną
"miłością" i faktem, że w jego jadłospisie figuruje mięso.
Czy wiesz, że:
W ciągu swojego życia człowiek zjada średnio: 5 krów, 20 świń, 29 owiec, 760
kurczaków, 46 indyków i pół tony ryb.
ZDROWIE
Do niedawna istniało błędne przekonanie, że mięso jest najważniejszym i
najwartościowszym elementem naszej diety. Pokutowało tu wiele czynników jak
tradycja, przyzwyczajenie, wypowiedzi autorytetów medycyny, formułowane pod
dyktando wszechpotężnego przemysłu mięsnego. Choć nadal mit mięsa jest bardzo
silnie zakorzeniony, od kilku lat sytuacja ulega zmianie.
W piramidzie zdrowia na pierwsze pozycje wysuwają się pełnoziarniste
produkty zbożowe, rośliny strączkowe, pozostałe warzywa i owoce, zsuwając mięso
na niezbyt zaszczytne ostatnie miejsca. Coraz więcej specjalistów, lekarzy,
dietetyków zaleca stosowanie diety opartej na eliminacji pokarmów mięsnych.
Powstają naukowe raporty, poparte setkami badań, które po pierwsze potwierdzają
wyższość diety bezmięsnej, po drugie zaś zaczynają świadczyć na
niekorzyść mięsa, jako pokarmu będącego przyczyną wielu groźnych chorób.
Stwierdzono, że nadmierna ilośc spożywanego mięsa osłabia nasz system
obronny, prowadzi do chorób tarczycy, nadciśnienia, nadpobudliwości nerwowej.
Według najnowszych badań Amerykańskiego Komitet Odpowiedzialnej Medycyny mięso
powoduje choroby układu krążenia oraz choroby nowotworowe.
W dobie hodowli przemysłowej zwierząt, najważniejsza stała sie ilośc wyprodukowanego
mięsa. Skutkuje to więc jakością pożywienia mięsnego. Przeciętny zjadacz mięsa
nie zdaje sobie sprawy z tego, co tak naprawdę wchłania w swoim kotlecie
podczas obiadu. Tymczasem razem z mięsem, poza cholesterolem - głównym powodem
miażdżycy, zawałów serca, nadciśnienia, udaru mózgowego, do naszych organizmów
mogą wtargnąc dioksyny, priony, komórki raka i wirusy wywołujące choroby
nowotworowe. Mięso zawiera duże ilości pestycydów i antybiotyków, którymi
karmione są zwierzęta hodowlane, substancje hormonalne, trujące glikozydy,
wreszcie adrenalinę, związaną ze stresem zwierząt podczas hodowli i ich
uśmiercania.
Przez wiele lat mięso było chwalone jako źródło białka. Jednak tu właśnie tkwi
pułapka - spożywanie zbytniej ilości potraw mięsnych sprawia, że dostarczamy
sobie nadmierną ilość białka, której nasz organizm nie jest w stanie
przetworzyć. Nadmiar białka ulega rozkładowi, a nasz organizm zaczyna bronić
się przed martwą tkanką białkową, wytwarzając bakterie gnilne, zawierające
związki chemiczne o trujących właściwościach. Część z nich zostaje wydalona,
reszta natomiast wchłonięta przez tkanki organizmu. Taki nieustanny proces
gnilny powoduje w następstwie raka odbytnicy, zaparcia, cukrzycę, miażdżycę,
reumatyzm i choroby układu krążenia.
Zbiór artykułów w dziale Zdrowie i odżywianie>>
ŚRODOWISKO NATURALNE
Mało kto zdaje sobie sprawę z tego, że przemysłowa hodowla zwierząt zagraża w
sposób bezpośredni środowisku naturalnemu. Kupując mięso, czy jedząc hamburgera
nie jesteśmy świadomi jaką cenę płaci za to nasza Ziemia.
Obecnie na
świecie hoduje się i zabija rocznie 40 mld zwierząt. Coraz to większe
połacie lasów przeznacza się na pastwiska dla bydła oraz pola uprawne,
przeznaczone na paszę dla zwierząt. Nad Puszczą Amazońską każdego dnia unoszą
się olbrzymie chmury dymu, widziane nawet z kosmosu. Wpływa to bezpośrednio na
efekt globalnego cieplenia. Na świecie wykorzystano już w ten sposób około 75
procent połaci lasów.
Kolejnym problemem są setki milionów ton odchodów zwierząt hodowlanych,
zawierających metan - gaz cieplarniany o działaniu dużo potężniejszym od
dwutlenku węgla. Z odchodów tych powstaje także kwas przenikający do atmosfery,
powodując kwaśne deszcze.
Dodatkową problematyczną kwestią pozostaje woda. Przemysł mięsny
wykorzystuje 3/4 jej światowych zasobów. Oblicza się, że dzienna porcja
warzyw wymaga zużycia około 100 l wody, natomiast porcja wołowiny już około 23
tys. l. Dla przykładu, przemysł hodowlany ma trzykrotnie większy udział w
zanieczyszczeniu wód w porównaniu z pozostałymi gałęziami przemysłu.
Artykuły w dziale Środowisko i Ekologia >>
GŁÓD NA ŚWIECIE
Na świecie
żyje obecnie trzy razy więcej zwierząt hodowlanych niż ludzi. Oblicza się,
że dla wyprodukowania 1 kg mięsa potrzeba aż 10 kg soi. Jak podaje Światowa
Organizacja Zdrowia, na świecie produkuje się dziś taką ilość pokarmu
roślinnego, że wystarczyłaby ona do wykarmienia 17 miliardów jednostek
ludzkich! Tymczasem około 90 procent hodowli soi przeznaczana jest na paszę
dla zwierząt hodowlanych. Do tego sporą część upraw ziarna importuje się z krajów
Trzeciego Świata. W samych Stanach Zjednoczonych zwierzęta hodowlane zjadają
soję i pszenicę w ilościach, jaka pozwoliłaby na wyżywienie prawie 2 mld ludzi.
Aby pokazać, w jakim ogromnym stopniu spożywanie mięsa wpływa na degradację
zasobów naturalnych, przedstawia się poniższe zestawienie. Obszar o powierzchni
5 boisk futbolowych może wyżywić jedynie 2 ludzi jedzących mięso, 10 ludzi
jedzących kukurydzę, 24 ludzi jedzących zboża lub 64 ludzi jedzących soję.
Logika jest prosta - wyeliminowanie mięsa z jadłospisu wpływa bezpośrednio na
zmniejszenie głodu na świecie.
ANATOMIA CZŁOWIEKA
Czy człowiek jest z natury istotą mięsożerną? Badania anatomii ludzkiego
organizmu, a dokładnie części ciała odpowiedzialnych za przyswajanie pokarmów
dają jednoznaczną odpowiedź. Człowiek posiada cechy charakterystyczne dla
stworzeń owocożernych, brak natomiast przesłanek, które mogłyby zestawic go
z istotami mięsożernymi.
Po pierwsze zęby
ludzkie mają budowę przystosowaną do rozgniatania i przeżuwania pokarmu. Mamy
płaskie trzonowce i dobrze rozwinięte siekacze. Tymczasem uzębienie
drapieżników charakteryzują dobrze rozwinięte, ostre trzonowce, co pozwala na
roszarpywanie kawałków mięsa. Kolejnymi cechami świadczącymi na rzecz
niemięsożernej natury ludzkiej jest zawartość i odczyn śliny, długośc przewodu
pokarmowego, długość jelit, czynności wątroby, kształt, struktura i działanie
żoładka. Poza tym stworzenia drapieżne posiadają charakterystyczne ostre,
twarde pazury, przenaczone do zabijania zwierząt i rozdzierania mięsa.
Pozostaje jeszcze charakterystyczna cecha skóry owocożerców, mianowicie pory
skórne, przez które wydzielany jest pot. Skóra stworzeń mięsożernych nie ma
porów, a temperatura ciała regulowana jest przez oddech.
Czy człowiek okazałby się anatomicznie i emocjonalnie przygotowany do zjadania
mięsa, gdyby założyć, że miałby osobiście upolować zwierzę, rozszarpać jego
mięso, zjeść na surowo, wyssać wnętrzności, wypić krew, jak czynią to
mięsożerni drapieżcy?
.... Dlatego warto być wege!!!



